Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
44 posty 116 komentarzy

Robert Kujawski

Robert Kujawski - 32 lata, z wykształcenia prawnik, działam publicznie, nie lubię prostych odpowiedzi

Raport Millera - gen. Błasik także korzystał z wysokościomierza barometrycznego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W poprzednim wpisie podałem powod, dla którego uważam, że załoga TU-154M podchodząc do wysokości decyzji prawidłowo korzystała z wysokościomierza barometrycznego. Teraz ciąg dalszy.

„Raport Millera” opisując obecność gen. Błasika w kabinie załogi dodatkowo uprawdopodabnia tezę, że załoga TU-154M korzystała z wysokościomierzy barycznych.

Z „Raportu Millera” dowiadujemy się, że o godz. 6:36:48,5 UTCw kabinie załogi pojawił się Dowódca Sił Powietrznych gen. Błasik, który podawał wysokość na jakiej znajdował się TU-154M:

- o godz. 6:40:26,5 UTC  gen. Błasik miał powiedzieć „Dwieście pięćdziesiąt metrów”,
- o godz. 6:40:44,5 UTC gen. Błasik miał powiedzieć „100 metrów”,
- o godz. 6:40:50,5 UTC gen. Błasik miał powiedzieć „Nic nie widać”.
„Zdaniem Komisji, o godz. 6:36:48,5 w kabinie załogi pojawił się Dowódca Sił Powietrznych, najprawdopodobniej po rozmowie z Dyrektorem Protokółu. Podczas pobytu w kabinie nie miał założonych słuchawek radiowych.” Strona 212 z 328 „Raportu Millera”.
 „O godz. 6:40:26,5 Dowódca Sił Powietrznych powiedział: „Dwieście pięćdziesiąt metrów” (na wysokości 227 m na poziomem lotniska i 269 m RW, w odległości 3716 m od progu DS 26). O godz. 6:40:28 nawigator poinformował: „Dwieście pięćdziesiąt” (na wysokości 259 m RW i wysokości 220 m nad poziomem lotniska, w odległości 3585 m od progu DS 26).” Strona 214 z 328„Raportu Millera”.
O godz. 6:40:44,5(98 m nad poziomem lotniska, 113 m wg RW, w odległości 2291 m od progu DS 26)Dowódca Sił Powietrznych powiedział: „100 metrów”.”Strona 215 z 328 „Raportu Millera”.
O godz. 6:40:50,5 Dowódca Sił Powietrznych powiedział: „Nic nie widać”.Miało to miejsce 63 m nad poziomem lotniska, na wysokości 109 m wg RW i w odległości 1815 m od progu DS 26.” Strona 215 z 328
W „Raporcie Millera” nie znajdziemy żadnej innej wypowiedzi gen. Błasika. Komisja Millera nie ujawniła polskiej wersji odczytanych stenogramów z kabiny pilotów TU-154M (co musi dziwić w kontekście liczby wypowiedzi, których nie odczytał MAK). Sądzę, że wypowiedzi gen. Błasika jest w stenogramach więcej,  tylko nie pasują do narracji. W poprzednim poście pisałem o około 20 sekundowej nieodczytanej przez MAK wymianie zdań, która toczyła się zarówno przed wejściem gen. Błasika do kabiny pilotów jak i po jego wejściu.
W kabinie pilotów gen. Błasik mógł siedzieć tylko na miejscu dla instruktora, pozostałe cztery miejsca zajmowali członkowie załogi TU-154M (w załączniku nr 3 do Raportu końcowego - Konfiguracja samolotu w chwili wypadku na str. 3/12 znajduje się schemat rozmieszczenia miejsc w kabinie TU-154M).
Siedząc na miejscu dla instruktora gen. Błasik mógłwygodnie (nie przeszkadzając jednocześnie pilotom i nawigatorowi) obserwować tylko wysokościomierz barometryczny technika pokładowego WM-15PB(przyrząd mechaniczny, który służy do pomiaru i zobrazowania wysokości barometrycznej. Wskazania w [m] str.45 i 46 „Raportu Millera”).
W poprzednim poście pisałem, że na pokładzie TU-154M są tylko dwa radiowysokościomierze, które znajdują się na tablicach przyrządów I i II pilota, żeby gen. Błasik mógł zobaczyć ich wskazania musiałby mieć zdolności widzenia przez ludzkie ciało i fotele lotnicze co nie jest cechą zbyt często spotykaną. Wie o tym nawet komisja Millera, która na stronie 226 „Raportu Millera” pisze: Zdaniem Komisji, wypowiedzi Dowódcy Sił Powietrznych ograniczyły się jedynie do podawania wysokości lotu odczytanych zwysokościomierza barometrycznego..
Teraz zadajmy sobie następujące pytanie:
 - Czy gen. Błasik doświadczony pilot, Dowódca Sił Powietrznych, który przed nawigatorem podaje wysokość odczytaną z wysokościomierza barometrycznego nie zwróciłby uwagi, że samolot zszedł poniżej 100 m według wskazań wysokościomierza barometrycznego i nie reagowałby?

KOMENTARZE

  • autor
    Moje uwagi w notce; te tutaj potwierdzają zadane pytania.
  • @Robert
    Czy gen Błasik siedział za sterami Tupolewa?
    http://www.radiomaryja.pl/pojedyncze_zdjecia/media_smolensk3.jpg

    Naciskany gen. Błasik pomagał w lądowaniu Tupolewa?
    http://www.radiomaryja.pl/pojedyncze_zdjecia/media_smolensk5.jpg

    Kłótnia oficerów przed wylotem do Smoleńska?
    http://www.radiomaryja.pl/pojedyncze_zdjecia/media_smolensk6.jpg

    We krwi gen. Błasika był alkohol
    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/skad-sie-wzial-alkohol-we-krwi-gen-blasika,1,4105940,wiadomosc.html

    ale pomimo "obecności alkoholu" jako jedyny widział właściwy odczyt.

    "RMF: Gen. Błasik jako jedyny widział właściwy odczyt. A załoga go mogła nie słyszeć.

    Generał Błasik, który w czasie podejścia do lądowania przebywał w kabinie pilotów Tu 154 jako jedyny prawidłowo odczytywał wysokość samolotu - to jedno z ustaleń komisji pod przewodnictwem Jerzego Millera."

    http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/aktualnosci/news/rmf-gen-blasik-jako-jedyny-widzial-wlasciwy-odczyt-a,1675112,6911

    Podobnie jest z przyciskiem "uchod", według różnych "fachowców" przycisk działa z ILS, albo nie działa, wymaga takiej aktywacji, albo siakiej...
    http://pluszak.nowyekran.pl/post/21871,katastrofa-tu-154m-przycisk-uchod-zagadki
  • @Pluszak
    Zastanawiam się Pluszaku czy ktoś z tych redaktorów przeprosi. Pozdrawiam serdecznie
  • @Robert Kujawski
    Pisali chyba na jakiejś podstawie? A może chybił-trafił...?
  • @Robert Kujawski
    Tezy podawane w Raporcie Millera, podobnie jak w jego pierwowzorze czyli Raporcie MAK, podawane są na podstawie starej bolszewickiej zasady:
    "nie mamy waszego płaszcza i co nam zrobicie?".
    Założyli sobie, że nie będzie oficjalnej weryfikacji tez zawartych w raporcie, przez niezależną międzynarodową komisję , więc można napisać taką narrację,która jest wygodna dla większości pozbawionych umiejętności samodzielnego myślenia wyborców, którym co trzeba wbiją do zakutych pał, usłużne reżymowe media.
    Dopóki władza będzie w rękach zamachowców lub ich ideowych sprzymierzeńców, dopóty mogą się czuć bezkarni.
    Zakładając, że w spisku na życie Prezydenta Kaczyńskiego brały udział nie tylko czynniki polskie i rosyjskie, ale także nasi "sojusznicy" z UE i NATO, polscy sprawcy mogą sobie bardzo wiele by utrzymać władzę i to na długo, wystarczająco długo, by sprawa smoleńska obrosła skorupą niepamięci większości społeczeństwa. Jedynym niebezpieczeństwem dla sprawców jest możliwość utraty władzy w wyniku dużego załamania ekonomiczno-finansowego.
  • .
    Nawet gdyby nawigator czytał z RW to wcale nie oznacza, że pilot leciał według RW.
    Po drugie, mogli oni umówic się, ze Błasik będzie czytał wysokosc baryczną, a nawigator radiową, celem rozpoznania miejsca w którym przelatuja nad jarem.
    Wniosek jest taki, że ...nawet gdyby nawigator czytał z RW to wcale nie oznacza, że pilot leciał według RW.

    Jak również, jeśli pilot zapowiedział, ze będa odchodzić w automacie, a jeszcze wcześniej drugi pilot powiedział, że "niestety nie mamy ILS-a" mozna wówczas przyjąć za najbardziej prawdopdobna wersję taką, że przycisk uchod zaostał 'zazbrojony" dwoma przyciskami umozliwającymi odejście w automacie bez ILS-a, a nie na odwrot jak twierdzi komisja Millera.
  • PS.
    Dlaczego przycisk uchod nie zadziałał po prawidłowym uzbojeniu?
    Odpowiedzią na ta zagadkę jest naprawa autopilota przez ruskich mechaników na dzien przed katastrofą. Poszlaka, którą sie trzymam od samego początku, ciagle pomijana.

    Sama komisja Millera stwierdza, ze nie jest w stanie okreslić czy przycisk 'uchod' zostal uzbrojony, a nawet czy został wciśniety. SKoro tak, to naprawdę nie iwedzą nic.
  • Ze stenogramów rozmów w kokpicie
    dowiadujemy się , że nawigator odlicza prawidłowo wysokość do 20 metrów, nie ma więc znaczenia z jakiego wysokościomierza jest ten odczyt, ważne jest że jest to odczyt prawidłowy i zgodny z faktyczną wysokością.
  • @OHV: Dlaczego przycisk uchod nie zadziałał
    Skąd Pan wie, że był wykorzystywany?
  • @Grzegorz Rossa.
    Hm... Tak sobie zdroworozsądkowo założyłemm skoro padła komenda odchodzimy, zgodna z tym co planował kapitan i według zezwolenia kontrolera oraz komenda 'odchodzimy' została potwierdzona przez drugiego pilota.
    Komisja Millera stwierdza, że nie jest w stanie wykazac czy został wciśnięty lub też nie, czy został uzbrojony, czy tez nie, ale napisała, że nie zauważyła reakcji samolotu charakterystycznej dla 'uchoda'.
    Zatem ja "spiskowo" stwierdzam, że został on wciśniety zgodnie z procedurą oraz zos równeiż tał 'uzbrojony' by działał bez ILS-a....
  • gen. Błasik także korzystał z wysokościomierza barometrycznego
    Mnie więcej interesuje jakby reagowała załoga na wypowiedzi niekochanego szefa, który przyszedł postać w kabinie i potrzymać za fotel pilotów. Moim zdaniem, lepsze że mogła załoga - ignorować "gościa" i cicho wściekać się na głębokości duszy.

    Pilot specjalnie wprowadził do systemu dane o standardowej presji żeby wyłączyć sygnalizację TAWS, oczywiście pilot miał do tego zwyczaj. Po tym barometryczny wysokościomierz nie mógł pracować poprawnie. I tu ten wysoko postawiony z odorem alkoholu naczyta dyktować świadczenia tego wysokościomierza. Co by pomyślałem, bądź ja pilotem? "Dostał, stary cap" - oto.

    Lecz zwyczajnie, żadnej presji na załogę nie było - wszystkie te narady z prezydentem z powodu tego że robić dalej i natrętny generał za plecami - nie uważa się.
  • @Pluszak
    "Pisali chyba na jakiejś podstawie? A może chybił-trafił...?"


    Na podstawie wytycznych od Grasia...

    Przypominam jeszcze:

    "jak nie wyląduję to mnie zabije"

    "patrzcie jak lądują debeściaki"

    "wkurzy się"
  • @Panzerkampfwagen
    "dowiadujemy się , że nawigator odlicza prawidłowo wysokość do 20 metrów, nie ma więc znaczenia z jakiego wysokościomierza jest ten odczyt, ważne jest że jest to odczyt prawidłowy i zgodny z faktyczną wysokością."

    żartujesz chyba

    - navigator nie mógł odczytywać z RW

    - odczyty z RW dotyczą wysokości do poziomu gruntu a z BW do poziomu płyty lotniska

    - I pilot miał przestawione ciśnienie z 745 na 760 na BW ...

    Lecieli wirtualną ścieżką celują w punkt 600 m przed płytą i 60 m poniżej płyty lotniska co świadczy o podaniu im nieprawdziwych danych co do ciśnienia
  • @autor
    Kolejny super post. Gratulacje!

    Powinna być strona główna!!!
  • uwaga do autora / administracji
    proszę wstawiać tag "smolensk" zamiast "katastrofe smolweńska" !!!

    pana artykuł nie jest przez to widoczny w zakładce >> Smoleńsk
  • @Acontrario
    Nie za bardzo mnie przekonałeś , ja myślę prosto, jeżeli ostatni odczyt nawigatora dotyczy 20 metrów a na 17 metrach siada prąd to nie jest ważne z czego nawigator to odczytuje, kłamstwem jest natomiast twierdzenie Millera o błędach załogi w tym względzie.
  • @Acontrario
    Piloci musieli patrzeć na obydwa wysokościomierze bo po to one są, sugerowanie ,że powinni patrzeć tylko na baryczny wykorzystał już jakiś sprytny troll na S24, który zasugerował, że poziom baryczny miejsca wypadku odpowiadał właśnie ciśnieniu na poziomie płyty lotniska.
  • @Panzerkampfwagen
    tak, ale nie odpowiadał poziomowi RW nad jarem gdzie odliczano kluczowe wysokości

    jeśli nawigator mówi "100" a są tylko 60 m nad poziomem płyty lotniska to leca prosto w zbocze jaru

    co z tego że zasilanie zsiada na 17 m skoro między tym miejscem a odliczaniem 20 mija co najmniej 6 sekund w trakcie których samolot szoruje po brzozach i leci PONIZEJ poziomu płyty lotniska, 6 m nad gruntem obok radiolatarni
  • @Acontrario
    Widzę ,że łyknąłeś głęboko ten bajer Millera z jarem, no cóż, nic na to nie mogę.

    "Czy to znaczy, że się pomylił? Zmylił go ten głęboki jar?

    Nie, to zupełna bzdura. Kapitan Protasiuk lądował tam trzy dni wcześniej, widział i jar i drzewa, wiedział o tym i mówił kilkanaście minut przedtem, a do tego miał przed oczami trójwymiarową mapę terenu i po prostu wykonywał manewr podejścia do lądowania. Jeśli jednak przyjąć, że fizyczna, rzeczywista trajektoria opadania Tupolewa miała doprowadzić samolot na lotnisko, to widać, że pilot rozpoczął ten manewr ok. 1200 metrów za wcześnie, albo myślał, że jest o te 1200 metrów bliżej pasa. Obrazuje to czerwona linia na poprzednim rysunku - jest dokładnie taka sama jak zielona, tylko przesunięta o ok. 1200 m. Widać, że gdyby tu był samolot, lądowanie byłoby bezbłędne."

    http://www.prawica.com.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=283:czego-nie-ma-w-raporcie-mak&catid=38:opolityce&Itemid=57
  • @OHV: padła komenda odchodzimy, zgodna z tym co planował kapitan i według zezwolenia kontrolera oraz komenda 'odchodzimy' został
    a potwierdzona przez drugiego pilota”
    =========================================================

    Skąd Pan to wie?
  • @Grzegorz Rossa.
    WIemy to ze stenogramów polskich i w połowie z rosyjskich. Są oficjalnym dokumentem, więc mogą byc brane pod uwagę w każdy możłiwy sposób.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej